wtorek, 29 listopada 2016

z zamiarem wykonania posunięcia

O zasadzie "dotknięta idzie" wie (prawie) każdy. W przepisach jest to zapisane w Artykule 4.
wyciąg
jeżeli zawodnik będący na posunięciu dotknął stojącej na szachownicy, z zamiarem wykonania posunięcia
if the player having the move touches on the chessboard, with the intention of moving or capturing
Ważnym słowem jest tutaj with the intention (z zamiarem). W poprzedniej wersji przepisów było deliberately touches co praktycznie ma to samo znaczenie. Zawodnik chce (ma zamiar), a nie przypadkiem, ruszyć bierkę (swoją lub przeciwnika). Oczywiście może mu się pokiełbasić i wziąć bierkę, która ma iść kilka ruchów później ale to już jest sprawa koncentracji.

Należy pamiętać o Wprowadzeniu do Przepisów gry.
Nie będę cytował (każdy przecież znajdzie angielski oryginał lub polskie tłumaczenie). W skrócie to by było: sędzia jest sprawiedliwy, zna się i postępuje zgodnie z zasadami logiki.


Na płatnym czytadle (An Arbiter’s Notebook) IA Geurt Gijssen dał kiedyś przykłady z partii Moiseenko – Navara i Malakhov – Azmaiparashvili

Moiseenko – Navara, World Cup 2011
Navara miał zamiar grać 35. ... Bd6. Kiedy wyciągał rękę do gońca, dotknął króla. Jego przeciwnik stwierdził, że ma ruszyć królem. Navara przyznał, że dotknął gońca i króla, ale nie wiedział, w jakiej kolejności to zrobił. Jednak to było oczywiste, że miał zamiar grać gońcem.
Czy Navara celowo dotknął króla? Oczywiste jest, że nie. Oznacza to, że zgodnie z Przepisami gry (Laws of Chess) nie musiał grać królem. Na szczęście Moiseenko zrozumiał, że nie powinien podtrzymywać reklamacji aby Navara grał królem. Fakt, że Navara czuł się nieswojo po tym "incydencie", które to jest zdarzeniem szczególnym, jest chyba zrozumiałe. Dlatego zaproponował remis w wygranej pozycji.
Malakhov – Azmaiparashvili, Fourth IEEC 2003
W tej pozycji czarny gra 24... Rh8-h1+. Azmaiparashvili policzył 25.Rd1 Rxd1 26.Be5. Małachow zagrał 25.Rd1 a następnie Azmajparashvili grał zamiast 25... Rxd1, natychmiast 25... Be5. Widząc swój błąd i "skorygowany" wariant, umieścił gońca z powrotem na g3 i zagrał 25... Rxd1. Wygrał, ale również nie czując się komfortowo zaproponował remis, ale jego przeciwnik odmówił.
   
Mam nadzieję, że to zrozumiałe, że te dwie partie nie można porównywać w żaden sposób. Navara miał pełne prawo do gry 35... Bd6. Posunięcie 25... Be5 w mojej opinii to już coś innego.

Dochodzi jeszcze kwestia techniczna. Otóż w przepisach nie ma szczegółowego określenia pojęcia "dotknął (bierkę)", dlatego należy skorzystać z Wprowadzenia do przepisów gry.
Niektórzy sędziowie określają dotknięcie za ważne wówczas, gdy bierka ma kontakt z opuszkami palców zawodnika. Ale czy wówczas posunięcie jest wykonane (ma siłę sprawczą) gdy bierka zostanie przemieszczona przy pomocy paznokcia, zewnętrznej części dłoni lub długopisem?

Kluczowym jest stwierdzenie intencji zawodnika - "z zamiarem wykonania posunięcia".

IA Stewart Reuben dał przykład z turnieju na Węgrzech. Partia miała taki przebieg 1.e4 c5 2.Nf3 d6 3.Bb5+ i w tym momencie czarny dotknął przypadkiem hetmana. Sędzia wymusił aby zagrano hetmanem 3... Qd7. Biały kontynuował 4.Bf1 i ... "poprawiono pozycję" po 4... Qd8 5.Bb5 Bd7.

środa, 23 listopada 2016

Nieudana konferencja na Manhattanie

W Nowym Jorku trwa mecz o mistrzostwo świata między Magnusem Carlsenem a Siergiejem Karjakinem. Analizy partii, transmisje i inne opinie dostępne są na różnych stronach, jak i w różnych językach. Dlatego nie będę się tym zajmował lecz zostawię to specjalistom.

Zainteresowałem się tym, co jest nie na lecz obok szachownicy. Otóż (wg ustaleń) po każdej partii zawodnicy w Mixed Zone udzielają wywiadów oficjalnym partnerom medialnym. Później rozpoczyna się konferencja prasowa. Do siódmej rundy tak było i nieraz zawodnicy czekali na siebie na rozpoczęcie konferencji. Po ósmej rundzie (przegranej przez Carlsena) Magnus nie udzielił wywiadu lecz od razu (pomimo obowiązku udzielenia wywiadu) przeszedł do sali konferencyjnej. Poczekał z 1,5 minuty i nie doczekawszy się Siergieja wyszedł z sali. Pomimo prób namówienia go do powrotu przez Anastazję Karłowicz, nie wrócił na konferencję prasową. Grozi mu obniżenie nagrody o 10% czyli 60000 lub 40000 dolarów USA.

Czy taka kolejność po partii jest dobra? Uważam, że nie. Zawodnik po partii powinien mieć ustalony czas na odpoczynek (fizyczny, psychiczny) aby "wrócił do życia" po partii. W tym czasie powinien również udzielić wywiadów oficjalnym partnerom medialnym. Jednakże nie powinien być to przymus ze względu na emocje związane z grą i jej wynikiem.
W ustalonym czasie np. 15-20 minut po zakończeniu ma przybyć na konferencję prasową, która powinna rozpocząć się punktualnie. Po konferencji zawodnicy dostępni dla innych akredytowanych mediów lub kończą wywiady przerwane z powodu obowiązkowej konferencji.
Taki układ nie zmuszałby zawodników do czekania na skończenie wywiadów aby rozpocząć konferencję. A czekanie może być niezbyt przyjemne w przypadku nieprzyjemnych odczuć po partii. Tak remisowych, jak (a może szczególnie) przegranych.

info m.in. na www.fide.com www.marca.com/ajedrez

Tak przy okazji, to Mistrz Świata w szachach klasycznych nie powinien być wyłaniany w partiach szybkich, błyskawicznych, a tym bardziej poprzez rosyjską ruletkę jaką jest partia armagedonu. Po prostu Pretendent ma pokonać Mistrza.

niedziela, 20 listopada 2016

Harmonijka z dodatnim minusem

Do Torunia przyjechałem pierwszy raz pociągiem. Poprzednio będąc na zebraniach sędziów męczyłem się jadąc samochodem ekspresówką z fragmentami autostradowymi.
Na dworcu już czekała na mnie Aga, która najpierw była moją przewodniczką, a później przeobraziła się w sekretarkę IV turnieju szachowego w Harmonijce o Nagrodę Dziekana WH UMK.


Graliśmy w Collegium Minus (to ów dodatni minus) na drugim piętrze, pod bacznym okiem grona dziekanów Wydziału Humanistycznego.

Okazało się, że organizatorzy przeglądali moje wpisy na forach i zaproponowali abym zastosował przyspieszone kojarzenie par (accelerated pairing). Dlatego przed pierwszą rundą zawodnicy powyżej ustalonej granicy (1300 elo) otrzymali punkt wirtualny, który był widoczny tylko dla programu. Czyli stworzono grupy do 1300 i powyżej 1300. W przed drugą rundą wirtualniak został zabrany i kojarzenie było "normalne" (kojarzył sędzia przy pomocy silnika JaVaFo). W ten sposób uniknięto w pierwszej rundzie potyczek zawodników z dużą różnicą w sile gry.

Po uroczystym rozpoczęciu i przypomnieniu podstawowych prawideł turniejowych (np. zapis obowiązkowy (czas dodawany 30 sekund) przez cały czas trwania partii, drugie nieprawidłowe posunięcie przegrywa, wykonywanie posunięć jedną ręką, itp.) przystąpiono do gry.
Dzień pierwszy się zakończył.



W drugim dniu oprócz ciekawych partii było kilka reklamacji.
  1. Różne wyniki
    • Zawsze sprawdzam czy wynik jest taki sam na obu i czy zawodnicy nie mają wpisanego innego koloru.
      Zauważyłem, że zawodnicy podpisują blankiety, to podszedłem do szachownicy. Po spojrzeniu na zapisy zwróciłem uwagę, że na jednym jest remis, a na drugim wynik zwycięski.
      Okazało się, że czarny zaproponował remis, a biały podał dłoń, która została uściśnięta. Po czym zawodnicy zaczęli uzupełniać blankiety. Sęk w tym, że biały uważał, że przyjmuje propozycję remisową, a czarny, że przeciwnik się poddaje. Okazało się, że czarny faktycznie proponował remis ale ... kilka posunięć wcześniej. Po wyjaśnieniach dokończono partię.
      9.1.b. Jeżeli regulamin turniejowy dopuszcza zgadzanie się na remis, to muszą być przestrzegane następujące zasady:
      (1) zawodnik może złożyć propozycję remisu jedynie bezpośrednio po wykonaniu swojego posunięcia na szachownicy, a przed przełączeniem zegara, który naciska dopiero po złożeniu propozycji. Oferta złożona w trakcie gry, w inny sposób, jest też ważna, ale należy brać pod uwagę art. 11.5. Do oferty remisowej nie wolno dołączać żadnych warunków. W każdym przypadku złożona oferta nie może być wycofana i pozostaje ważna do chwili, gdy przeciwnik ją zaakceptuje, bądź odrzuci ustnie albo przez dotknięcie bierki z zamiarem wykonania posunięcia lub bicia, względnie do momentu, gdy partia zakończy się w inny sposób.
      (2) Oferta remisowa może by złożona bez słów poprzez skrzyżowanie palców środkowych lub wskazujących.
      (3) Oferta remisowa powinna być zaznaczona na zapisach obu zawodników symbolem (=).
      (4) Reklamacja remisu, zgodnie z art. 9.2 lub 9.3 jest traktowana jako propozycja remisu.
    • Dostałem zapisy gdzie na jednym był wynik 1-0, a na drugim 0-1.
      Był też przypadek z odwrotnym wpisaniem kolorów na jednym z blankietów.
      W obu przypadkach delikwenci szybko poprawili zapisy. Dlatego należy zawsze obejrzeć oba zapisy aby później nie było niespodzianek.

  2. Nieprawidłowe posunięcie (niezauważenie szacha)
    Zawodnik zareklamował, przeciwnik potwierdził. Nie odchodziłem od szachownicy czekając na wykonanie posunięcia. Jako iż zawodnik obronił się od szacha odchodząc królem, a wcześniej (robiąc nieprawidłowe posunięcie) ruszył się wieżą mogącą zasłonić króla, zwróciłem uwagę, że należy przestrzegać zasady "dotknięta idzie".
  3. 4.3 {...} jeżeli zawodnik będący na posunięciu dotknął stojącej na szachownicy, z zamiarem wykonania posunięcia:
    a. jednej lub więcej spośród własnych bierek, to musi wykonać posunięcie pierwszą dotkniętą bierką, którą można wykonać posunięcie,
  4. Przekroczenie czasu do namysłu. (dość rzadki przypadek przy tempie z czasem dodawanym w partii klasycznej)
    Po wykonaniu przez przeciwnika posunięcia można od razu odpowiedzieć nie czekając na zakończenie posunięcia poprzez przełączenie zegara. Jednak przy czasie dodawanym ważne jest aby zawodnicy przełączali zegar. Gdyż tylko wówczas są dodawane dodatkowe sekundy. Szczególnie ważne jest to w niedoczasie oraz w przypadku używania licznika posunięć.
    Nienaciskanie dźwigni powoduje odliczanie czasu "nienaciskającemu" ale i równocześnie przeciwnikowi nie dodaje się czasu. Dlatego zawodnik (grał na sekundach) kilka razy sam przełączył sobie zegar aby nie tracił należnego mu "fiszerowego bonusu".

  5. Kojarzenie
    Była też reklamacja odnośnie kojarzenia, a właściwie przyznania (nie w ostatniej rundzie) po raz trzeci czarnego koloru. Po sprawdzeniu stwierdziłem, że faktycznie zawodnik był skojarzony po raz trzeci z rzędu tym samym kolorem (akurat czarnym). Jednak grał tylko raz bo w pierwszej partii feralnego ciągu miał walkower. W takim przypadku (partia nie grana - walkower lub pauza) nie ma przydziału ani koloru, ani przeciwnika. Dlatego można było tak skojarzyć - dwa razy pod rząd ten sam kolor.
    W skrajnym przypadku, ów zawodnik mógł być skojarzony jeszcze raz z tym samym przeciwnikiem w ostatniej rundzie i wówczas byłby skojarzony cztery razy pod rząd tym samym kolorem, i dwa razy z tym samym przeciwnikiem.

  6. Końcóweczki (obeszło się bez reklamacji i interwencji)
    • Końcówka KGGS na KS. Zawodnik niemo spojrzał na mnie jakby z wyrzutem po którymś już razie propozycji remisowej. Kibic powiedział, że pewnie nie wie, że może reklamować remis. Kibic nie wiedział lecz wiedział zawodnik, że nie może reklamować (nie ma podstaw) i nie reklamował.
      Kilka pozycji powtórzyło się dwa razy i zgodzono się na remis.
    • W Końcówce KSG na K po próbie zamatowania w niewłaściwym rogu zgodzono się na remis.
Okiem fotoreportera...
Co ja zrobiłem?!     (chyba) Nic mi nie zrobi...


W ostatnim dniu, i w ostatniej rundzie walczono o pierwsze miejsca, a nawet i o podium.
O ostatecznej kolejności zadecydowała punktacja pomocnicza.
 

Dziekan WH UMK dr hab. Radosław Sojak
honoruje zwycięzcę pana Tomasza Czarkowskiego.

W uroczystym zakończeniu turnieju udział wzięli:
    dziekan WH UMK dr hab. Radosław Sojak
    koordynatorka programu "Absolwent UMK" Kinga Nemere-Czachowska 
    dyrektor turnieju dr hab. Krzysztof Olechnicki, prof. UMK


wtorek, 27 września 2016

Petycja Kirsana Ilumżynowa do Kongresu USA

Prezydent FIDE Kirsan Nikołajewicz Ilumżynow ogłosił petycję do Kongresu USA w sprawie swojej niewinności.
By the decision of the US Treasury the President of the World Chess Federation Mr. Kirsan Ilyumzhinov was inadvertently sanctioned and placed on the SDN list http://kirsan.today/en/analytics/item/926-the-us-treasury-is-not-able-to...
Based on Presumption of Innocence on the US Constitution from the 5th, 6th, and 14th amendments, this act of injustice needs to be investigated on the US soil and in the US Supreme Court.
Mr. Kirsan Ilyumzhinov is absolutely innocent and ready to prove his case in the US Court, as well as volunteering to take a polygraph test. http://kirsan.today/en/news/item/954-who-is-afraid-of-fide-president.html
Please support this action worldwide by signing the petition and adding your voice on the call for justice.

O co chodzi? Jak zwykle o wpływy i pieniądze. Kirsan Ilumżynow został oskarżony przez Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA (OFAC) o działania na niekorzyść USA poprzez wspieranie prezydenta Syrii Baszara al-Asada.

Szczegóły w linkach poniżej i ... w wyszukiwarkach internetowych.

środa, 10 sierpnia 2016

Kusi poanalizować

Szachista jak to szachista, lubi analizować partię. Szczególnie jeszcze świeżą.
Dlatego często (na dużych turniejach jest to normą) są przeznaczone dodatkowe szachownice w pokojach analiz. Bywa, że  analizownia nie jest pokojem lecz fragmentem korytarza. Ważne aby można tam było swobodnie rozmawiać i nie przeszkadzać grającym jeszcze zawodnikom.
Bywa też, że zawodnicy prawie milczkiem analizują partię jeszcze przed ustawieniem bierek po skończonej partii. W przypadku transmisji internetowej dobrze, żeby najpierw zakończyli transmisję bo system zgłupieje i kibice nie będą wiedzieli co się dzieje.
Biuletyn XXVI Ogólnopolskiej konferencji sędziowskiej w Toruniu w 2010 roku
(opracowanie IA Ulrich Jahr)

Po zakończeniu partii zawodnicy powinni na szachownicy ustawić odpowiednio oba króle, sygnalizując wynik partii – wygrana białych pola e4 i d5, czarnych pola d4 i e5 i remis pola e4 i e5 lub d4 i d5. Dotyczy to przede wszystkim transmitowanych partii. Wystarczy, że oba króle na centralnych polach szachownicy stoją 2-3 sekundy. Po czym można już ustawić wszystkie bierki w pozycji wyjściowej.
Lub krócej:
Króle umieszczamy w centrum na kolorze wygrywającym, a jak jest remis to na obu.
 Jeżeli analiza na sali gry jest kulturalna i nie przeszkadza grającym (co jest trudne do udowodnienia), to sędziowie często na nią pozwalają. Innym powodem jest to, że na małych turniejach nie ma warunków aby wyznaczyć salę analiz.

Często sędzia przechodząc obok (i sprawdzając czy nie są naruszane warunki gry pozostałych partii - czyli po ludzku: czy jest spokój) zerknie na pozycję na szachownicy. Cóż, sędzia to nie tylko człowiek ale i szachista. Dlatego bywa, że wskaże jakieś posunięcie, wariant lub ... nieprawidłową pozycję.
Jednakże gdy sędzia siada do szachownicy i zabiera się do analizowania partii nie zwracając uwagi na swoje obowiązki, to już nie tylko przesada ale i świadectwo jak traktuje zawodników, organizatorów i inne osoby ze składu sędziowskiego. W moim życiu szachowym widziałem tylko kilku sędziów (zawsze rundowych), których pochłonęła analiza partii podczas sędziowania zawodów. Najsmutniejsze jest to, że niektórzy posiadają tytuł sędziego nadany przez FIDE. Bo co można powiedzieć "trójce" gdy odpowie, że lepsi też tak robią?

piątek, 29 lipca 2016

Opowieść o dobrym człowieku

Opowiastka
Dawno, dawno temu, w znanej nam krainie żył król Hipopotam. Władca martwił się, aby złe zagraniczne przykłady życia nie zmąciły spokoju dostatnio żyjących szlachetnych poddanych.
Pamiętał z lat wczesnej młodości jak jego nauczyciel przypominał słowa Przodka
Jakoby też rok bez wiosny mieć chcieli,
Którzy chcą, żeby młodzi nie szaleli
Dlatego pozwalał młodzieży na harce i swawole aby się zawczasu wyszumiała i nie mąciła jego spokoju gdy dorośnie. W swej dobroci zapomniał o przestrodze innego Przodka
Zawsze takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie.
Życie
Był sobie turniej szachowy (a nawet i dwa), dawali na zakończenie medale bo to Mistrzostwa Polski Juniorów do 16 i 18 lat. Nie jest to turniej dojazdowy, dlatego skoszarowanej młodzieży się nudziło. Zrobili imprezę libacją zwaną. Niewłaściwe słowo? No to nazwijcie ją po swojemu biorąc pod uwagę, że interweniowało pogotowie i policja.
Pod wpływem nacisków (szantaż?) części rodziców i opiekunów, sędzia podejmuje decyzję o wykluczeniu zawodników z turnieju. Kieruje też wniosek do Komisji Wyróżnień i Dyscypliny PZSzach. Zgodnie z Regulaminem dyscyplinarnym (z28 X 2012) wykluczeni zawodnicy są automatycznie zawieszeni w prawach zawodnika i nie mogą uczestniczyć w turniejach.
§ 11 2 l)
zawodnik, który popełnił przewinienie dyscyplinarne i został usunięty przez sędziego z turnieju jest automatycznie zawieszony i nie może uczestniczyć w turniejach drużynowych i indywidualnych do czasu wydania prawomocnego orzeczenia przez właściwy organ dyscyplinarny. Okres zawieszenia wlicza się do orzeczonej kary.
Po odwołaniu się zawodników (lub opiekunów w imieniu zawodników) do Zarządu PZSzach, na posiedzeniu z 20 lipca 2016 roku zmniejszono częściowo kary nadane przez Komisję.
    Ze stanowiskiem Zarządu nie zgodził się Bogdan Jeżak i wystosował
    Votum separatum "zawodnik nie powinien mieć obniżonej kary gdyż grał w okresie zawieszenia oraz nie przeprosił za swoje zachowanie".
Przypomnę fragment Regulaminu dyscyplinarnego (obowiązującego podczas MPJ), który Zarząd PZSzach "przeoczył":
2. Na wniosek ukaranego, kara może być częściowo darowana, obniżona lub zawieszona przez organ dyscyplinarny, który wydał orzeczenie lub przez organ nadrzędny, jedynie w przypadku spełnienia następujących warunków:
a) ukarany odbył co najmniej połowę kary,
b) w okresie dyskwalifikacji zachowanie ukaranego nie budziło zastrzeżeń.
Innymi słowy, zawodnicy mieli poszanowanie życia społecznego i regulaminy PZSzach w dupie.
Dlaczego tak postąpiła młodzież? Czyżby nie znała konsekwencji odnośnie grania w okresie zawieszenia? Młodzież na turnieje nie jechała sama, a nawet reprezentowała klub np. III liga seniorów woj. Lubuskiego 2016 - gr. Południe. Działacze powinni wiedzieć czym grozi takie zachowanie. Powinni i pewnie wiedzieli. Ale czy znali decyzję Zarządu na odwołanie zawodników?
Pragnę przypomnieć, że prezes LZSzach Andrzej Modzelan (będący wiceprezesem PZSzach d/s młodzieżowych) wystosował pismo do Komisji Wyróżnień i Dyscypliny:
(cytat z protokołu zebrania Zarządu PZSzach z 19 czerwca 2016, pisownia oryginalna)
Wiceprezes Andrzej Modzelan poinformował, że 4.04 przesłał do przewodniczącego Komisji Dyscyplinarnej Jana Nogala e-mail z opisem przypadku niesportowego zachowania na finale Mistrzostw Polski Juniorów. E-mail zawierał załączniki oraz komentarz Wiceprezesa ds. młodzieżowych, który zajęła stanowisko, że wyrzucenie z turnieju rangi Mistrzostw Polski, a co za tym następuje brak powołań do Akademii i na najważniejsze starty oraz konieczność wytłumaczenia się w domu i szkole jest dla młodego zawodnika wystarczająco dotkliwą karą za niesportowe zachowanie. Wiceprezes poprosił Komisję Dyscyplinarną o zaniechanie dalszych działań zmierzających do ukarania czterech zawodników.
Przypominam, że Komisja Wyróżnień i Dyscypliny Polskiego Związku Szachowego powinna się zająć jeszcze dalszymi wątkami sprawy:
  • grania zawodników w okresie zawieszenie
  • odpowiedzialność klubów za postępowanie zawodników
  • odpowiedzialność szkoleniowców (trenerów/instruktorów) za zachowanie zawodników (łącznie z grą w okresie zawieszenia)
  • odpowiedzialność klubów (i ich przedstawicieli) za grę w okresie zawieszenia zawodników (czyli zawodników nieuprawnionych)
    2. Ponadto, jeśli w rozgrywkach drużynowych gra:
    a) zawodnik nieuprawniony, karze podlegają:
    • zawodnik – dyskwalifikacja do 12 miesięcy,
    • kapitan – dyskwalifikacja do 6 miesięcy,
    • klub – grzywna w wysokości 3 składek rocznych.
Jestem też ciekawy, czy poznamy postępowanie organów państwowych (policja, prokuratura i ew. sądy) odnośnie incydentu okołoszachowego w Szklarskiej Porębie.

poniedziałek, 4 lipca 2016

OpenTeplice

Teplice Open Chess Tournament 2016


Do Teplic pojechałem przez Cieszyn, gdzie wziąłem udział w Święcie Trzech Braci. Po drugiej stronie Olzy też był festyn o podobnej nazwie - Svatek Tri Bratri. Oba festyny były jedną imprezą łączącą się poprzez aplikację Beezer oraz ludźmi przechodzącymi przez oba mosty nad graniczną Olzą. 
W Czeskim Cieszynie Skorzystałem z pociągu i poprzez Pragę dojechałem rano do Teplic. Wsiadłem na rower i pojechałem do Domu kultury bo z doświadczenia wiem, że najpierw najlepiej załatwić sprawy z organizatorem.
Potwierdzenie rejestracji (aby wiedzieli że będę grał) i opłaty (wpisowe i za noclegi - załatwione przez organizatora). Od razu pomniejszyły się moje zasoby finansowe, jednakże przewidziałem taki obrót sprawy. Zaskoczyło mnie jeno, że wartość dobrej polewki zabiorą mi w ubytowaniu "za oddychanie".

Sprzęt do gry tradycyjny czeski. Gra się na czymś takim (cerata) i czymś takim:

Po uroczystym rozpoczęciu (przemówienia, koncert skrzypka, sprawy techniczne turnieju) przystąpiliśmy do gry. W pierwszej rundzie będąc w drugiej połówce trafiłem na mistrza FIDE.
Przy takiej liczbie uczestników (180), gdy zawodnicy mają rozpiętość rankingową elo od 2660 do 0, przy dużej liczbie zawodników utytułowanych (15 GM, 2 WGM, 21 IM, 21 FM, 1 WFM), to wg mnie powinno się zrobić przyspieszone kojarzenie par (accelerated pairing) i podzielić listę startową na przynajmniej trzy grupy. Bo grając z zawodnikiem o różnicy 500-600 oczek to przyjemności z gry nie ma ani jeden, ani drugi. Co innego gdy trafi się taka partia (i różnica rankingowa) później, gdy wyniknie ona z efektów gry na początku turnieju i formy zawodników.


Przed III rundą Sędzia główny "przypomniał", że nie można spożywać napojów alkoholowych na sali gry (były takie przypadki nawet w "miejscu gry"), jak i zawodnicy nie mogą być "w stanie wskazującym".

Po "roszadzie" (ale krótkiej) zostałem oszołomiony dwoma zwycięstwami. I jak to bywa w stanie oszołomienia, przegrałem partię rundy piątej i ... wszystkie następne. Spotkałem się z przedstawicielami krajów z obu krańców naszego kontynentu (Eurazji): Holandii i Korei Południowej. Akurat te partie wygrałem, z przedstawicielami innych państw nie potrafiłem sobie poradzić.
Ale nic to, bo nie pojechałem po wynik szachowy lecz aby wypocząć (odetchnąć innym powietrzem, oczyścić mózg od spraw codziennych), pozwiedzać i pojeździć na rowerze.

Teplice to miasto górskie, jeżdżąc i chodząc (między Internatem a Domem Kultury należy pokonać przynajmniej 75 metrów przewyższenia). dodatkowo okoliczne górki zachwycają. Dlatego można się spocić i pozwiedzać - cel wysiłkowy i turystyczny zrealizowany.
Szachowo też nie mogę narzekać, bo przyjemność mózgowa była, a i doświadczenie mam większe. Czy będę bardziej sportowo patrzeć na szachy? Pewnie nie, bo na to nie mam czasu. Wystarczy mi spojrzenie miłośnika i turystycznego szachisty.